Od pierwszej godziny lekcyjnej uczniowie Gębickiej Kornelówki świętowali tradycyjne „Mikołajki”. Niecodzienna uroczystość rozpoczęła się ubieraniem zielonego drzewka, przy okazji którego uczniowie mogli zapoznać się z symboliką poszczególnych ozdób choinkowych. Po niedługim czasie pod ustrojoną choinką brakowało tylko prezentów… i Mikołaja. W czasie oczekiwania na tego niezwykłego gościa uczniowie poznali kilka tajemnic Świętego Mikołaja, dowiedzieli się, w jaki sposób Mikołaj w ciągu jednego dnia rozwozi taki ogrom prezentów, jak się mieszczą one do worka i wreszcie, w jaki sposób ktoś o posturze Mikołaja wchodzi do domu i to jeszcze przez komin. Wielkie napięcie dzieci i młodzieży przerwał niespodziewany hałas syren nadjeżdżających wozów strażackich.

Po chwili wszystko już było jasne! W drzwiach pojawił się Święty Mikołaj w asyście strażaków i trzech aniołów. Jak okazało się po chwili Święty Biskup z Miry ze względu na brak śniegu przybył do ZSS w Gębicach nowoczesnymi saniami – wozem strażackim, który po brzegi był wypełniony prezentami. Aniołami stały się trzy zacne Panie z Fundacji „Amicis”, które dziś pełniły zaszczytną rolę pomocnic Świętego Mikołaja i to dzięki nim każdy uczeń naszej szkoły z uśmiechem na twarzy mógł odebrać od Mikołaja swój wymarzony prezent, dostosowany nie tylko do wieku, ale także do swoich zainteresowań. Dziewczęta tuliły misie, przymierzały czapki i szaliki, a chłopcy chcieli już tylko wyjść na boisko i zagrać mecz w strojach poznańskiego klubu piłkarskiego Lech Poznań.

Dzisiejszy dzień sprawił, że uczniowie Kornelówki uwierzyli, że marzenia się spełniają. Pragnęli, by odwiedził ich Święty Mikołaj, a on przybył i to jeszcze z pomocnikami, a na dodatek przywiózł wiele prezentów i to takich, o których marzyli.

Jednak wszystko co miłe szybko się kończy. Święty Mikołaj wraz ze swoimi pomocnikami musiał opuścić Kornelówkę, bo czekały na niego inne dzieci, ale zapewnił uczniów ZSS Gębice, że mają być cierpliwi i grzeczni, bo przecież rok szybko mija i już 6 grudnia 2016 roku przybędzie ponownie.